Zapraszam na kolejną porcję kosmetycznych podsumowań w ramach Akcji Zerowanie, w której omawiam zużyte produkty. Ta gromadka pochodzi z ostatnich sześciu miesięcy i sama jestem mile zaskoczona, że tym razem jest tego… jakby mniej? A na pewno całość wydaje się dużo bardziej uporządkowana. To efekt dużych zmian zarówno w pielęgnacji, jak i podejściu do zakupów.
Życzę Wam dobrej lektury i koniecznie dajcie znać, co szczególnie przyciągnęło Waszą uwagę :) Może mamy wspólnych ulubieńców albo — wręcz przeciwnie — podobne rozczarowania?
